INTERIOR
Comment 1

lala na spacerze

Na taką pogodę czekałam od dawna. Jak się okazało nie tylko ja, bo Zoja na pierwszych słonecznych spacerach postanowiła od razu przewietrzyć swoje lale. Zobaczcie w czym między innymi moja córka wozi Zuzię wiosną.

Drewniany wózek – spacerówka Moulin Roty. Jak większość produktów tej marki, ujął mnie swoją prostotą, kolorystyką i starannym wykonaniem. Jest bardzo dziewczęcy! Brakuje mi jedynie ,,pasów bezpieczeństwa” dla lali, kiedy Zoja była młodsza zdarzało się, że przytulanka wypadała na krawężnikach. Minusem może być na początku skrzypienie kółek, ale tutaj wystarczy kropelka oliwy. Poza tym  sama przyjemność prowadzenia…i patrzenia.

A teraz miła niespodzianka. Jakiś czas temu ten wózek kosztował fortunę. Absurdalnie wysokie marże w niektórych sklepach wciąż mnie zadziwiają, ale jeszcze bardziej fakt, że ktoś wydaje na produkt 200 zł więcej, a wystarczy porównać ceny w dwóch, trzech sklepach. W zeszłym roku cena tego wózka wynosiła ponad 400 zł, obecnie najtańszy znalazłam na stronie babydeco.pl (czas oczekiwania 10 dni) oraz trochę droższy, ale dostępny od ręki na stronie bokado.pl

                                                      Moulin Roty

Kolejny wózek to prawdziwa perełka! Mój pierwszy wybór na prezent urodzinowy Bianki, ale ponieważ ostatni egzemplarz zniknął zanim zdążyłam złożyć zamówienie, a Zoja ma podobny, stanęło na drewnianej Sebrze w kolorze malinowym (pisałam o nim w grudniu).
Tych wózeczków było w Polsce bardzo mało i głównie w kolorze naturalnym. Kolorowe bardzo szybko zniknęły i niestety żaden sklep nie dawał gwarancji, że Sebra wznowi ich produkcję, serie są często krótkie i należy je traktować jako limitowane.
Tymczasem… W sklepie lamala.pl dostępny jest jeden egzemplarz w kolorze fioletowym. Wczoraj miałam okazję się nim pobawić, jest absolutnie cudowny! Bardzo starannie wykonany, w komplecie ma materacyk, wygląda jak mała fasolka, ma drewnianą rączkę i cichutko się prowadzi. Kto pierwszy ten lepszy!

Sebra

A teraz coś dla chłopców, Sebra i Sigikid. Dwa wózeczki z innych bajek, ale z pewnymi cechami wspólnymi. Pierwsza widoczna od razu to kolor niebieski, ale w tym przypadku nie ma co się opierać typowo chłopięcym odcieniom.
Na pewno łączy je też staranne wykonanie i ciekawy, choć prosty design.
Wspólną cechą są też drwniane koła z gumową obwódką.
Różnice pojawiają się w materiałach, z których zostały wykonane.
Wózek Sigikid jest z drewna i grubego materiału, natomiast Sebra to konstrukcja rattanowo-drewniana.
Sigikid to wózek, który możecie kupić już przy nauce chodzenia, jest stabilny
i wygodny w prowadzeniu. Sebra natomiast wymaga od malucha pewnego kroku, bowiem najwygodniej ciągnie się ten wózek za sobą.

Sigikid

                                                                Sebra

No i dochodzimy do końca. Ceny.
Najbardziej konkurencyjne za wózek Sigikid (niższe nawet o 70 zł) ma lamala.pl
i fabrykawafelków.pl. Koszt to ok.188 zł
Sebra dostępna jest na stronie mofflo.pl za 400 zł. Cena wysoka, ale warto śledzić, zdarzają się spore przeceny.
Ja proponuję taki drewniany zamiennik (dostępny np. w Ikei), również pomieści wszystkich ulubieńców i zabawki do piaskownicy, a cena (od 50 do 100 zł) jest bardzo przystępna. Najważniejsze, żeby dziecko mogło swobodnie go używać, a rodzice ze spokojem przyjmować pierwsze ślady spacerowych wojaży.

1 komentarz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s