INTERIOR
Comments 7

tum tum

Od pewnego czasu testujemy produkty brytyjskiej marki TUM TUM. Kryją się za nimi pojemniki na przekąski (na zdj.), kubek ze słomką (na zdj.), bidon i sztućce z zebrą baletnicą. Wszystko zachowane w kolorowej i przyjaznej dzieciom stylistyce, w sam raz do dziecięcej torby na spacery i przydomowe pikniki.
Biance szczególnie podoba się zestaw kolorowych pojemników, uwielbia zwierzątka na ich pokrywkach.

Naczynia i sztućce wykonane są z melaniny, odpornej na zarysowania, co pozwala im nie tylko zachować dłużej estetyczny wygląd, ale też higienę, bo w przeciwieństwie do plastikowych konkurentów, na tych nie tworzą się mikroskopijne zarysowania, w których uwielbiają buszować bakterie.

Pojemniki Tum Tum to komplet czterech kolorowych, kwadratowych pudełek ze szczelnym zamknięciem. Sprytnie pomyślane wykorzystują system „matrioszki”, więc wraz ze znikającym poczęstunkiem zajmują w torbie coraz mniej miejsca.

Kubek ze słomką ma poręczne ucho, a dzięki szerokiej, stabilnej podstawie świetnie sprawdza się przy stole. Minusem jest zamknięcie, a raczej otwieranie, bez żadnego systemu, niestety muszę się mocno przy tym nagimnastykować, czasami nawet z użyciem noża do podważenia. Cóż, na pewno jest szczelny:)

Tum Tum można myć w zmywarce, a brytyjski producent zapewnia, że wszystkie produktu wolne są od niezdrowych związków chemicznych o enigmatycznych symbolach.

 

Pełną ofertę TUM TUM znajdziecie tutaj i tutaj.

7 Comments

  1. Pojemniczki są super! Też je bardzo lubimy, choć Synko mniejszy, to chętnie wyciąga sobie z nich mini chrupaki ryżowe😉

  2. Marcelina says

    Chyba najładniejsze te pojemniczki- kupiliśmy przypadkiem podczas wyjazdu i są z nami już drugi rok. Super pomyślane, pięknie zrobione.

  3. Marta says

    my też je mamy x2- dla każdego Synka jeden zestaw (inna opcja po prostu nie istnieje ;)). Córeczka jeszcze się nie dorobiła, ale na pewno z czasem i ona swój dostanie. Są to najlepsze „przyspieszacze apetytu”, jakie znam. Przymierzamy się do zakupu śniadaniówki TumTum, która jest słooodka🙂. Tylko mama od dłuuugiego już czasu nie może się zdecydować- TumTum czy pszczoła SkipHop. I ot, problem😉

      • Marta says

        Widziałam na zdjęciach, co pogłębiło jeszcze mój wybieraniowy dysonas😉, bo skip hopowa sowa także jest śliczna, a ja choruję na sowy w dziecięcym (i nie tylko) wydaniu🙂. Ostatnie dni zaś przyniosły zastanawianie się nad skiphopowym plecaczkiem… najchętniej kupiłabm kilka „sprzętów” na raz😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s