EVERYDAY STYLE
Comments 32

popołudnie na Francuskiej

W lecie, oprócz ładnej pogody, fajne są długie dni. To oznacza, że nie musimy czekać do weekendu, żeby w komplecie spędzić czas poza domem i jak tylko tata wraca rozpoczynamy kolejną część dnia. Pomysł zwykle wychodzi od Zoi i zazwyczaj umawia się z nami na ,,kawkę, frytki czy coś tam”, a Bianka ochoczo na ten pomysł przystaje.

Te zdjęcia to czas przed wyjściem i chwilę poźniej już na Francuskiej. Po drodze kawiarnie, frytki i ,,coś tam” (tutaj bez niespodzianek, lody są zawsze!), spotkani znajomi, księgarnie, a w nich nowe tytuły, które koniecznie trzeba przeczytać.
Poza tym to drugi wpis z nowej kategorii – to co w niej zobaczycie jest tylko i wyłącznie wyborem Zoi. Oczywiście wszystko ULUBIONE. Ja obserwuję, fotografuję i czekam na więcej.

spódnica – Kids On The Moon
bluzka, sweter – Zara
balerinki – Zara
kalosze – Hunter

32 Comments

  1. Ewap says

    Ah robie po przebudzeniu przeglad blogow na telefonie a tu nowy post.kocham:) obejrze jeszcze raz na duzym ekranie a poki co …mysle ze bardzo ladny macie domek.Zazdroszcze,moj niewykonczony,inspiracji brakuje,niezdecydowanie.Bardzo podoba mi sie krzeselko i mysle o takim do przyszlego pokoju Lily dla przelamania bieli meblowej;)Wprawdzie kupilam mini kartella ale troche mi sie zmienilo.
    A spodniczka…Kocham ja, jak i moon w ogole! To sa ubrania ktore mi sie nie nudza,pasuja zawsze.Moja ostatnio tez nosila do gumakow:) (nie hunterow ha ha ale wygladalo fajnie).Ja tez sie w koncu odwazylam i zamowilam spodnice dla siebie!

    • Ewa, w naszym mieszkaniu też ciągłe zmiany, to niekończąca się historia. No i teraz już wiemy co nam się podoba, co możemy mieć i powoli, skrupulatnie do tego dążymy:) Ale wiesz co? To wszystko dopiero jak pojawiły się dzieci, dla Nich chce się tworzyć ładne, przyjazne wnętrza. Myślę, że któregoś dnia poczujesz jak powinien wyglądać pokój Twojej córki, po prostu zobaczysz Ją w jakimś wnętrzu i pomyślisz, że idealnie oddaje Jej osobowość:)

      • ewap says

        Miejmy nadzieje, ze poczuje,bo moje niezdecydowanie czasem mnie meczy:( Gore domu poki co sobie odpuscilam choc wymaga porzadnego remontu, ale eh,nie ucieknie.Pokoj malej juz dwa razy wygladal inaczej (z powodu przeprowadzki), a teraz znow zrobilabym go calkiem inaczej tylko jak?Niby wiem co mi sie podoba, ale nie potrafie tego sprecyzowac bo raz lozko drewniane (bialo albo naturalne), raz metalowe , raz tapeta,raz brak….Chyba powroce do dominujacej bieli bo ta raczej mnie nie nudzi i mam nadziee ze maz mnie za to nie wydziedziczy,po tym jak trulam o tapete…;)

  2. sweetmilieu says

    Wspaniale zdjecia,Zoja wyglada rewelacyjnie, tiul+welna+huntery..nie mam slow!:))

    • Aparat to Nikon 3100. Czyli wcale nie górna półka, ale jest lekki i poręczny, a to w pracy z dziećmi, zwłaszcza w terenie, daje duży komfort – sesje niemowlęce trwają czasami trzy godziny. Pewnie gdybym robiła zdjęcia studyjne, zdecydowałabym się na inny, wolę jednak domy, kawiarnie, ulice… Ważny jest natomiast obiektyw, ja używam portretowego. Zastanawiam się oczywiście co pewien czas nad zmianą na lepszy model, ale mam w pamięci pierwszy aparat – lustrzankę Olympus (zdjęcia nią robiłam na początku prowadzenia bloga) – i nie mogłabym mieć lepszej lekcji cierpliwości i pokory:)

      • sweetmilieu says

        O,dzieki,wlasnie zamierzam kupic cos lepszego, Mala musi miec duzo pieknych zdjec:)

        • W takim razie szukaj jak najlżejszej lustrzanki, na pewno to docenisz:) Ja wkrótce mam dużą sesję na którą zabieram Canona 7D – piekielnie dobry i równie ciężki – chociaż bardzo bym chciała, to nie wyobrażam sobie z nim codziennej pracy.

      • ja od jakiegos czasu zastanawiam sie nad lustrzanka (choc z drugiej strony wlasnie gabaryty mnie przerazaja…).Jest tego tyle na rynku ze dostaje krecka i nie wiem na co sie zdecydowac? Czasem podpytuje wlasnie innych,ktorzy maja stycznosc z tego typu aparatami. Poniewaz temat aparatu znow pojawil sie u mnie na tapecie,to i ciebie podpytuje czy mialas ostatnimi czasy cos na oku co moglabys jeszcze polecic? Cos dla amatora,ale mimo wszystko dobry sprzet;gdybys miala teraz wymieniac to na jaki (u mnie w podpowiedziach znalazl sie nikon 7000 np) i na jaki obiektym na samym poczatku sie zdecydowac??

  3. ostatnie zdjęcie mnie oczarowało…

    Twój blog powoli staje się jednym z moich ulubionych… a na pewno jest już lekturą obowiązkową🙂

  4. Piekne dziewczynki i cudowne zestawienia! Nie moge sie doczekać aż Klara bedzie w takim wieku,żebym mogła sprawić jej taka spodniczke,dokładnie tak wyobrazalam sobie, do czego można ja nosić. Póki co jednak czekają na nas,równie piękne, pumpy ze sklepu „Bawelna i Len”:) pozdrawiam!

  5. ewap says

    podpisuje sie pod zachwytami nad coreczka.slicznota taka,coraz ladniejsza.Zdjecie dziesiate cudne,wielkie oczy,blond czupryna.
    a jeszcze a propos tych wieczornych wypadow to ja tez uwielbiam.Tak mnie cieszy kiedy jest jasno, cieplo i po obiedzie/kolacji mozemy jak wczoraj isc na rower,plac zabaw,nakarmic kaczki i popatrzec na lodki!

  6. szafatosi says

    Hmm.. cóż dodać. stylizacja rewelacyjna. Kalosze, moon i wełna… bosko. Zdjęcia lekkie, zwiewne, słodkie… i buźka Zoi… pakiet do zacałowania.

  7. Pola says

    Super zdjęcia, jak zawsze! Może banalne stwierdzenie, ale Twoje zdjęcia banalne na pewno nie są🙂 Cudownie jest zobaczyć coś pięknego, choćby na blogu. KIedy poznamy mamę Bianki i Zoi? Może zechciałabyś się Nam pokazać? POzdrawiam;)

  8. liss says

    świadomość wyjątkowości każdej chwili,dnia..
    dostrzeganie rzeczy najmniejszych,
    radość bijąca z każdego kadru „mamowania”

    To cenię naj naj naj bardziej:)
    hmmm no coż, a wszystko ubrane w piękne tkaniny, barwy, i emocje:)

  9. Róż w takim wydaniu akceptuję bardzo, bardzo. A kalosze plus lody to i nasza ulubione forma spędzania popołudnia, a nawet i przedpołudnia😉

  10. uwielbiam takie zestawienia:) bardzo często przeglądając Twojego bloga mam wrazenie deja vu:) te same pomysły na stylizacje:) uwielbiam łączyć ze sobą faktury, desenie i rzeczy „ciężkie” ze zwiewnymi… U nas królują Huntery bladoróżowe – jedynie w takim wydaniu przemycam róż:)

    • ewap says

      Nie ty jedna masz wrażenie deja vu:) Ja czasami tez telepatii:) Często wystarczy ze o tym pomyślę, a pojawia się na „kaszce”. No i ze się wtrącę do tego różowego. Ostatnimi czasy zauważyłam jak wiele mam boi się tego koloru i unika jak ognia;przeklina wręcz. Czasem mam wrażenie, ze nawet nie dlatego, ze go nie lubią, ale tak bardziej na przekór. Nie wiem dokładnie jak na różowy reaguje sama autorka, ale chciałabym zobaczyć kiedyś post o tym, ze z różowym można się przyjaźnić. Przecież to piękny kolor i ma wiele odcieni, a dziewczynki,no cóż, uwielbiają go! I Naprawdę nie chodzi o ubranie tak dziecka od stop do głów. Za każdym razem przypomina mi sie jedna z mam, która z uporem maniaka ubierała swoje córeczki w beze i brązy (Tylko!) a one nadaremnie błagały o różową kieckę

      • Ewa! Jestem pewna, że jeśli prześledzisz kaszkę trafisz na różowe akcenty: sukienki, sweterki, spodnie. Odcienie są różne, chociaż pudrowe lubię najbardziej. Nie oznacza to jednak, że wszystko wygląda jakby było sprane;) różowy to kolor jak każdy inny, i jedyne czym się kieruję wybierając dany odcień to karnacja moich córek. Latem, kiedy Zoja jest opalona barwa jest mocniejsza, ale zimą odzyskuje alabastrową skórę i wracamy do pasteli:) Bianka natomiast we wszystkim wygląda dobrze, odziedziczyła oliwkową karnację po tacie:) nie lubię pstrokacizny i plastikowego różu, na resztę jestem otwarta.

  11. Zoja prześliczna, atmosfera letnia i radosna, oglądając Twoje zdjęcia zaczynam wątpić w swoją teorię robienia zdjęć byle czym… ale nie dałabym chyba rady zająć się prawdziwą fotografią… aparat zawsze zostawałbym w domu bo i bez niego zawsze wychodzę z domu z ogromną, ciężką torbą😀

    Ja mam kłopot z różem… Pierwsze lata życia Lili to wyłącznie różowe ubranka (Barbie, Hello Kitty, kwiatuszki z cekinkami, kapcie Lemigo noszone jako buty oraz koguty z frotek na głowie. Ja też nosiłam różowe koszulki. Teraz nie lubię wracać do tamtych zdjęć… i tak jakoś… mało tego różu u nas:/ a ładny jest!

    • ewap says

      m z b : wiem, wiem,mialam okazje widziec tu ladny rozowy:) swoja droga, obejrzalam teraz kilka „blogow o modzie dzieciecej” (duzo ich.nawet nie wiedzialam…). Niektore mnie przerazily! Maluchy nie sa ubrane, a przebrane, ale nie bede rozwijala tematu.Kiedy weszlam na „kaszke” to az odetchnelam.Dzieci w pieknych łaszkach, ale jednak nadal dzieci.eh, chyba nawet nie potrafie dokladnie wyjasnic o co mi chodzi , ale wiele mogloby sie od ciebie czegos nauczyc.

      kasia- moja mala ma dopiero dwa lata, ale niestety zaliczylam pare wpadek. Kupilam rzeczy z ktorymi dzis sie nie identyfikuje, wstydze i pytam sama siebie „what were you thinking!” Sa ubrania ,ktorych nie zalozylabym ponownie. Dobrze choc, ze nigdy nie zrobilam „palm” postawionych wysoko do gory. Coraz bardziej cenie sobie wygode, prostote i chyba w takie rzeczy najlepiej inwestowac, bo trudno sobie cos potem zarzucic. Miejmy nadzieje, ze czlowiek rzeczywiscie uczy sie na bledach…

      • Ewa, zawsze tak miło piszesz! Dziękuję! Fakt, stron z modą dziecięcą jest w Polsce co raz więcej. Kiedy w grudniu zakładałam ,,kaszkę”, była ona pierwszym tego typu blogiem, w sieci widziałam jedynie mieszane – styl mamy i dziecka, no i chwilę przede mną LittleBoyInTheCloset, poświęcony modzie chłopięcej. No, a zaraz po mnie Kasia, z którą odnalazłyśmy się po jakimś czasie:) Widać, że w tym temacie była luka – nigdy nie spodziewałabym się, że będę miała tylu czytelników, tym bardziej, że nie wszyscy są rodzicami, czasami oglądają po prostu zdjęcia. Mam nadzieję, że dalej będzie wypełniana inspirującymi adresami:)

  12. justysik says

    Świetny blog🙂 Z przyjemnością się go czyta. Ostatnie zdjęcie w tym poście „miszczowskie”😉 Bije z niego taka cudowna, dziecięca beztroska🙂 Śliczne masz córeczki. Ja z niecierpliwością czekam aż moje malutkie Cudo trochę podrośnie i też będę ją mogła ubierać w te wszystkie wspaniałości – spódnice moon, małe Hunterki i inne perełki🙂 Tymczasem będę tu regularnie zaglądać i szukać inspiracji na „za chwilę”🙂 Pozdrawiam serdecznie.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s