Miesiąc: Sierpień 2012

w hamaku

Jednym z najczęściej obleganych miejsc i, siłą rzeczy, plenerem do zdjęć w naszym domu jest hamak. Atrybut lata, za którym przepadają i dzieci, i dorośli. Dla mnie ten model jest za mały, ale dziewczyny codziennie czerpią z niego przyjemność podczas zabawy i odpoczynku. Hamak Amazonas Koala dostaliśmy w prezencie tuż po urodzeniu Bianki, czyli ponad półtora roku temu. Uważałam, że jest doskonałą alternatywą dla wielofunkcyjnych fotelików i bujaczków. Wtedy jednak, mimo zapewnień producenta o jego zaletach, żadna z moich córek nie chciała w nim leżeć. Było kilka prób, jednak to zdecydowanie za mało, żeby powiedzieć, że spełnił swoją rolę. I tak oto zamiast dzieci, zamieszkały w nim misie. Przez ponad rok był piękną ozdobą pokoju dziecięcego, naszej sypialni, a na koniec powędrował do salonu. Tutaj zyskał drugie życie, bo dziewczyny od kilku miesięcy w nim polegują, ,,czytają” książki, oglądają bajki, kilka razy zdarzyło im się zdrzemnąć. Zoja usypia Biankę, śpiewając kołysanki, a Bi robi to samo z lalami i króliczkami. Ja chodzę zadowolona, że mój wybór okazał się trafny, czekał tylko na odpowiedni moment. No …

easily

Poznajecie sukienkę z poprzedniego posta? Zestaw powinien nosić nazwę one minute, mniej więcej tyle zajęło Zoi jego skompletowanie. Fakt, nie ma tu wielu elementów, ale latem nie są potrzebne – im mniej, tym lepiej. Natomiast już teraz widzę, że ta sukienka to doskonała baza do jesiennych stylizacji. Swetry, kamizelki, getry… Tej jesieni mniej będzie poprawności w stylu Zary, a więcej boho oraz hippie. Sukienkę uzupełnia uszyta na zamówienie duża, miejska torba od MoiMili w cudowny, dziewczęcy print w baletnice. Do tego wygodne sandałki z kwiatem w intensywnym pomarańczowym kolorze, czego tutaj nie widać, ale sandałki już się na blogu pojawiały. by iPhone sukienka – Zara buty – Gap update na prośbę Marty: torba – MoiMili

na mojej liście – tiu tiu! niezły plakat!

Niezależnie od tego czy na ścianach lubicie minimalizm czy wręcz odwrotnie – wciąż wieszacie nowe zdjęcia, obrazki i girlandy, TAKI plakat powinien znaleźć się w każdym dziecięcym pokoju. Jeśli o mnie chodzi, lubię jedno i drugie. Podobaja mi się skrajności, a to oznacza, że tak samo uwielbiam przepakowane pokoiki w stylu vintage z mnóstwem wyszukanych bibelotów, jak i przestronne, jasne, wnętrza. Ściany mogą oczywiście pełnić rolę wyłącznie dekoracyjną, ale możemy na nich przemycić również coś ładnego, praktycznego i w nienachalny sposób – edukacyjnego. Ja stawiam na alfabet i cyfry. Zojka wprawdzie liczy od dawna, zna też niektóre litery, ale taką ściągę warto mieć. Tym bardziej, że młodsza siostra naukę ma dopiero przed sobą. Jakiś czas temu zamarzyłam o powlekanych materiałem literach i dokładnie takie znalazłam w Zara Home. Śliczne, w idealnym rozmiarze. Tylko na myśl o wbijaniu tylu gwoździków do ich zawieszenia jakoś mi się odwidziało. Później wpadałam na pomysł, żeby przewlec je przez sznurek i powiesić w pokoju właśnie jako girlandę, ale nie do końca spełniłoby to swoją rolę. Wprawdzie nie powiedziałam im jeszcze stanowczego …

Mini Micro Baby Seat

Po ostatnim poście pytaliście mnie w mailach o hulajnogę Bianki – w związku z tym dzisiaj będzie o Mini Micro Baby Seat. To młodsza siostra podstawowej wersji flagowego modelu Mini Micro, na której jeździ Zojka. Zaczęło się jak zwykle w przypadku rodzeństwa: młodsza chciała to, co starsza i tak kilka razy dziennie toczyły walkę o różowy podest na kółkach. Oczywiście Bi była jeszcze za mała, żeby jeździć samodzielnie, a przecież wystarczyłaby tylko niższa rączka. Zajrzałam na ulubioną stronę z dziecięcą ,,motoryzacją” i znalazłam – Mini Micro Baby Seat, hulajnogę idealną dla maluchów. Trzykołowy podest, niska rączka, a także możliwość dokręcenia dwustopniowego siedziska dla maluszka. W komplecie jest także większa kierownica, a całość tworzy zestaw 3 w 1, przeznaczony dla dzieci od 1,5 roku do 4-5 lat. Wszytko jednak zależy od sprawności dziecka. Bianka zaczynała wcześniej, początkowo na jeździku, teraz próbuje swoich sił na klasycznej hulajnodze tyle, że z niższą rączką dostosowaną do Jej wzrostu. Następny etap to już wyścigi z siostrą. Hulajnoga to świetna alternatywa dla rowerków, które u nas odpadły w przedbiegach i do …