EVERYDAY STYLE, INTERIOR
Comments 27

Risk. Made in Warsaw.

Dzień przed Pchlim Targiem odwiedziłam domowy showroom marki
Risk.Made in Warsaw. Sama miałam dość jasno określony cel, ale Zojka mierzyła prawie wszystko co dostępne było w wersji mini. Niestety nawet to mini okazało się jeszcze za duże i teraz czekamy na Jej pierwsze, szyte na miarę ubranie. A ponieważ nosić będziemy dokładnie to samo, wrzucam swoje zdjęcie (jak to robią szafiarki?!) i wersję maxi baldresówy.

Risk.

Risk. to marka, która istnieje na rynku niecały rok i przez ten czas podbiła serca wszystkich, którzy szukają nowej jakości w modzie. Punktem wyjścia do powstania kolekcji była szara, dresowa bluza z kapturem. Dalej było już tylko lepiej: spodnie, cygaretki, sukienki, męskie koszule, marynarki i trencze. Autorki swoimi projektami pokazują bezkompromisowe podejście do mody, stawiając przy tym na wygodę i styl – jednym słowem Risk to stylowa dresówa!
Ja od czterech dni nie rozstaję się ze swoją spódnicą, bez żalu zostawiłam dla niej dżinsy.
Kolekcja Risk tutaj i tutaj.

27 Comments

  1. Widze ze wszyscy zariowali na punkcie risk i flawless;) Ja dopiero zapoznaje sie z kolekcja.Musze przyznac ze zestaw choc bardzo prosty,wyglada atrakcyjnie.(tak a propos,nigdy nam nie pokazesz jak wyglada mama b&z?;))
    Czyli wszystko jeszcze duze?ale na zamowienie mozna?Widzialam zoje jak mierzyla:)
    Aha,taka spodnice (tyle ze bez paska) mial pare mc esprit,ale obawiam sie ze ten miekki material to nie na moja figure.Szkoda ze nie mam mozliwosci przymiarek.
    I widze ze znow zrobilas wyjatek jesli chodzi o synchronizacje ubran z corka?

    • Ewa, tym razem to ja byłam pierwsza! Zojka chce mieć spódnicę jak mama. Nadal jednak nie ustaliłyśmy w jakie dni je nosimy;) Jeśli chodzi o Flawless to jesteśmy w trakcie testowania. Cudnie jesień wita Miszko Maszko, Kids On The Moon wciąż numer jeden.

      • Tak,moon to dla mnie rowniez nr 1 i juz zdazylam zrobic kolejny zakup.Miszkomaszko tez rozbroilo mnie tym printem wiec i gasek u nas nie zabraknie;)
        Ja rowniez nigdy nie ubieram spodnicy moon razem z Lily.No moze zrobilabym wyjatek do jakiejs sesji…
        Testuj testuj,chetnie poczytam,a wieczorem obejrze sobie oferty obu firm

  2. o noł moja spódnica!!! miałam ją kupić, poszłam coś przekąsić i o niej zapomniałam!!!! wyglądasz świetnie!:)) a Risk też mnie zachwyciło..

  3. wowww, ja się ostatnio przeprosiłam ze spódnicami a ta jest naprawdę bardzo w moim guście, bo a) prosta, b) długa, c) sportowa i na co dzień byłaby chyba idealna (bluzka również, a połączenie czerni z szarością- nieśmiertelne, ostatnio mną zawojowało ;)). Zajrzę i może coś sobie wreszcie kupię? Czemu nie mieszkam w Wa-wie? hę? ostatnio po majowym pobycie mam ochotę na przeprowadzkę. Gdyby tak dom wyrwać móc z korzeniami ;)…

  4. fajna spódnica i świetnie wygląda na tobie (ja długich do ziemi nigdy nie). szkoda, że nie było was na pchlim targu! przy risku siedziałyśmy z Milą długo, bardzo jej się podobało! zamówiłam jej bluzę z kapturem i futrem a sobie małą szarą futrzaną też – jedna z dziewczyn miała ją na sobie i Mila powiedziała, że chce żebym też sobie taką kupiła to będzie się do niej przytulać😀
    flawless – super ale rozmiary kończą się na 6 lat (dobranocpchłynanoc też :/) ale Justyna powiedziała, że tyle osób się pytało o większe rozmiary – dla dorosłych i starszych dzieci, że chyba nie pozostaje jej nic innego jak wziąć się za szycie!🙂
    nasze pchle zdobycze tu: http://ink361.com/#/photos/281645537272136358_8237943 (naprawdę starałam się zachować umiar)
    ale na mojej liście są kosmetyczka z moimili + pudrowa bluza z KotM dla Mili + risk + flawless

    • Dzięki:) zamównienia poczyniłaś rewelacyjne (futrzana mała szara!) i zakupy też! Fouremkowe spodnie bombki mamy, noszą się rewelacyjnie. No i tattly. Ach! Chyba zrobię zapas na zimę kiedy ciemno, zimno i ponuro;) i kocie oczy od Pcheł super. Kilka drobiazgów, a jak cieszą:)

    • Heheh mi się wydawało, że przeczesałam pół Polski w poszukiwaniu TAKIEJ spódnicy, ale chyba słaba ze mnie szperaczka;) i jak już chciałam szyć na zamównienie, to dostałam link do ciuchów Risk – to był strzał w dziesiątkę.

  5. hejka.
    ale fajnie się wdrażać w światek dziecięcej mody i poznawać tyle fajnych zajawkowych mam🙂 Baldersówkę mam już od dawna i też uwielbiam choć zawsze myślałam – ja w długiej spódnicy? – never! ale uwielbiam. to na razie jedyny zakup z riska ale na bank nie ostatni. Pozdrowienia!

    • Bo dzieci to największa zajawka! A Risk? Dobrze, że takie marki powstają, im więcej alternatywy dla sieciówek tym lepiej. Ku wielkiej radości trafiłam na nią (ona na mnie) w momencie, kiedy z większości sklepów po raz kolejny wychodziłam z pustymi rękoma. To samo w modzie dziecięcej. Rynek mody i akcesoriów dla maluchów dawno nie rozwijał się tak intensywnie jak teraz! I oby tak dalej. pozdrawiam!

  6. wyglądasz bosko, a te ciuchy plus Twój wdzięk baletnicy… ! – jestem pewna, że budzisz powszechny zachwyt!
    ja jedna chyba się cieszę, że nie poszłaś na Pchli… przynajmniej nie jest mi AŻ TAK przykro😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s