INTERIOR
Comments 39

Mamy prezentują: świąteczne prezenty pod choinkę! #1

O prezentach gwiazdkowych zaczynam myśleć w okolicach października. To optymalny czas, żeby bez obłędu w oczach dokonać przemyślanych zakupów. Oczywiście muszę też przejść swoją drogę, która ostudzi kilka pomysłów, a czas weryfikuje je najlepiej.
Nawet jeśli dla niektórych to za wcześnie, to jestem pewna, że w listopadzie już wszyscy rodzice szukają wyjątkowych prezentów dla swoich dzieci. Chcąc Wam ułatwić to zadanie, zaprosiłam do przedświątecznego cyklu znajome Mamy, które podzielą się swoimi pomysłami na gwiazdkowe upominki. Mam nadzieję, że znajdziecie tu ciekawe inspiracje!

Agnieszka, mama Florentyny (3,5) i Jagny (10 m-cy). Współwłaścicielka internetowego sklepu mofflo.pl:

Kupowanie prezentów dla moich dziewczyn było dotąd stosunkowo łatwe. Odkąd „dostałam” w prezencie od losu dziecko, w dodatku dziewczynkę!, wymyślałam sobie jakimi to pięknymi i mądrymi zabawkami będę Ją obdarowywać, i jak to Ona – moja córka ukochana, będzie się razem ze mną albo też niekiedy sama (haha!), z zapałem nimi bawiła i bawiła…. Jak dotąd Florentyna nie wykazywała zainteresowania żadnymi konkretnymi zabawkami. Wolała wyjść na dwór, a jeśli byliśmy w domu, regularnie odbywały się gonitwy na nogach, rowerkach i hulajnogach, co kto miał, tańce i wygibasy z tatą czy malowanie i zabawa w chowanego z mamą. A już hitem jest u nas zabawa na dużej, wygodnej kanapie, pełnej poduszek, które, jak się okazało, niekoniecznie służą do odpoczywania, o nie. Taka kanapa i stos poduch przecież świetnie nadają się do budowania tunelu, domku, gabinetu lekarskiego, namiotu, a najlepiej i najfajniej na świecie to się po tym wszystkim po prostu SKACZE! Biorąc pod uwagę powyższe, zabawek w naszym domu jest naprawdę niewiele.
Łatwo też było z prezentami dla młodszej córki, bo Jagna ma dopiero 10 miesięcy i najchętniej bawi się wszystkim, co pojawi się na Jej drodze. Szczególnym zainteresowaniem cieszą się przedmioty, które nie mieszczą się w definicji słowa zabawka, czyli przeróżne łyżki i durszlaki, grzebienie, orzechy włoskie, prasa (bardzo!), kredki, korale, pranie wyjęte z pralki i inne podobne i niepodobne.

Nadszedł jednak czas zmian i w tym roku usłyszeliśmy już  sprecyzowane życzenia skierowane do Mikołaja. Tak więc nasza Floruśka chce:

1. Lalkę co chodzi i zamyka oczy jak śpi (myślę, że to pod wpływem koleżanki-sąsiadki, która jej o takiej opowiedziała, a której to lalki jak dotąd nasza Flo nigdy nie pożądała)

2. Jojo (to akurat rzecz zasłyszana w bajce, zakładam, że nie ma pojęcia co to właściwie jest jojo, ale że fajnie brzmi to chce)

3. Bębenek (to z pewnością jej pomysł – Flo bardzo lubi i czuje muzykę)

4. Ciasteczko (tu również jestem pewna, że to jej własne, osobiście wymyślone życzenie :))

I teraz nasze, mądrych i starych rodziców, zadanie, aby z prezentów była zadowolona Flo, a my żebyśmy mieli poczucie, że sprawiliśmy fajne prezenty. Dużo do przemyślenia. Na dziś, na liście prezentów świątecznych są:

· Jojo – ciekawa jestem Jej reakcji na jojo-biedronkę!

· Domek tekturowyFlo ma już swoje koleżanki, które ją odwiedzają, fajnie mieć taki domek, żeby je przyzwoicie ugościć. Domek nadaje się do pomalowania, myślę też o dekoracjach z materiałowych taśm klejących (ładne i dużo jest w sklepie scandiloft), uszyciu małych zasłonek, czy wyklejeniu domku tapetami wewnątrz. Z tatą domek będzie się składał, z mamą dekorował – myślę, że to dobry pomysł na wspólne spędzenie czasu. O ekologicznym aspekcie zabawki nie wspomnę;)

· Walizeczka ze Słodyczami Magni Toys lub Kuferek na słodkości. W naszym przypadku rzecz bardzo na czasie – Flo to łasuch, więc słodycze są super, nawet te drewniane;) Są kolorowe i śliczne, a nasze dziecko weszło w etap, że lubi wszystko co śliczne i kolorowe. Słodycze mieszczą się w ładnej metalowej walizce lub w drewnianym kuferku, a wszystko co jest torebką, walizeczką, kuferkiem jest u nas bardzo lubiane – Florka lubi przenosić swoje skarby z miejsca na miejsca, a skorzysta też Jaga, bo lubi sobie grzebać w takich kuferkach pełnych różności. No i jeszcze jedne plus – będzie domek, będą koleżanki – no przecież musimy je czymś poczęstować!

· Bębenek – będzie głośno i zapewne nie raz pożałuję tej decyzji, ale… tak naprawdę cieszę się, że Flo lubi sobie ‘pomuzykować” (choć chyba na razie powinnam się raczej spodziewać po prostu możliwie głośnego walenia w instrument bez opamiętania). Ten który podoba mi się najbardziej jest w sklepie Serendipity, ale z pewnością przemyślę jeszcze ten firmy Janod lub taki ładny, również drewniany, od Plan Toys.

· Stemple – pamiętam, że sama lubiłam pieczątki przeróżne, kiedy byłam maluchem, Florentyna też lubi stempelki.  Ładne znalazłam w sklepie scandiloft – nadają się do nauki literek i cyferek oraz w muji  – stemple w śnieżynki, piękna ozdoba zimowych rysunków.

· Książki – mamy ich trochę, ale ponieważ czytamy codziennie i to całkiem sporo, to wszystkie książeczki są już doskonale znane i co jakiś czas pojawia się ochota na nowe. Czas na podarowanie książki jest zawsze dobry, więc i jako prezent pod choinkę sprawdzą się doskonale. Myślę oPoczytaj mi mamo. Księga trzecia (dwie pierwsze już przeczytane i znane),  O zimie – G.K. Naslund lub Wielkie pytanie. Wolf Erlbruch. Wybiorę jedną z nich. A może, znając moją miłość do słowa drukowanego, kupię wszystkie usprawiedliwiając się, że przecież to taaaki mąąądry prezent!

· Lalka – nie wiem co z tą lalką… te, które widzę w sklepach nie spełniają moich oczekiwań.  Jest duży wybór naprawdę ładnych lalek szmacianek, ale nie o taką Florentynie chodzi. A na lalki wyjątkowe, piękne, np. cudowne Romy czy nawet na Barbie ubrane we współczesne ubranka szyte przez Emilię Jakubowską z lilyshop jeszcze chyba u nas za wcześnie – nie zostaną docenione. Może ktoś ma jakiś dobry pomysł, bo  innych nie znalazłam.

· Choinka – Florentyna z utęsknieniem czeka na zimę i choinkę. Być może dostanie swoją własną od kidsonroof.

· Ciasteczko! – no koniecznie jakieś, najlepiej z czekoladą.

Z Jagą (10 m-cy) jest chyba trochę łatwiej. Dostanie pudełka do układania w wieżę Sebrypiłeczkę Plui, bo lubi pluskać się w wannie i bawić wodą oraz puzzle dla ćwiczenia sprawności małych rączek, takie z dźwiękiem mogą być dla maluszka  fajne. No i oczywiście książeczka, może Księga dźwięków, Soledad Bravi. A nad Jagienkowym łóżeczkiem zawiśnie drewniany mobil firmy Sebra albo papierowy firmy Flensted, np. jaskółki bardzo, bardzo ładna to rzecz, a dodatkowo dobrze się zasypia patrząc na takie delikatnie falujące figurki…

Teraz trzeba tylko wybrać, kupić i mieć nadzieję, ze dziewczyny naprawdę ucieszą się z prezentów…

39 Comments

    • Wydaje mi się, że ceny zabawek są dość zróżnicowane, a większość z nich nie przekracza 100 zł. Poza tym są na tyle ciekawe, że kupując co najmniej jedną z nich na pewno uszczęśliwimy malucha:)

      • Ceny rzeczywiście nie są niskie, ale za rzeczy niebanalne, slicznie wykonane warto czasami tyle wydać – tym bardziej, ze plastikowe paskudzctwa, typu Monster High:) są w takiej samej lub nawet jeszcze wyższej cenie:)

  1. Ja kupilam Odessie domek tekturowy na urodziny (jutro) a o swietach jeszcze nie mysle, musze sie po urodzinach najpierw pozbierac. x

  2. Fajna ta choinka do samodzielnego składania, tylko nie wiem czy mój dziewięciolatek nie za duży na to…
    Dla córeczki (5 miesięcy) planuję kupić pierwsza lalkę. Marzy mi się z wielu powodów lalka z serii małe Paryżanki firmy Moulin Roty, ale cena póki co skutecznie mnie odwodzi od tych marzeń:(

    • Kiedyś też myślałam, że pierwszą lalą będzie któraś z kolekcji Moulin Roty – do tej pory nie mamy żadnej:) Za to pojawiło się kolka innych pięknych, szmacianych. Sama od dawna chciałabym uzupełnić kolekcję o Malinę (http://www.pakamera.pl/maliny-0_s12080462.htm), są cudowne! Dla Twojej pięciomiesięcznej córeczki idealna byłaby też lala dzidzia z kolekcji Malin:) Niestety chłopcy kojarzą mi się na razie tylko z grami, lego i książkami, ale jeśli usłyszę o ciekawym pomyśle, na pewno napiszę:) Pozdrawiam!

      • U nas jedna z lalek Moulin Roty, byla wlasnie ta pierwsza szmacianka:) Powodem do jej zakupienia bylo to, ze Lily chciala zabierac swoja lalke bobasa ze soba np. do spania czy na spacer. Lalka bobas jest godna polecenia, ale zajmuje sporo miejca w lozku, no i nie jest tak miekka jak szmacianka, a do noszenia za ciezka na dluzsza mete.
        Moj wybor padl na fanette i jestem z niego zadowolona, ale na rynku jest mnostwo przepieknych szmacianek.Na razie posiadamy mini maline, ale na pewno pojawi sie tez w wersji maxi. Chocby po to by miala ladnie wygladac;)
        Co do lalek bobasow to u nas byl to strzal w dziesiatke. Wprawdzie kupiona gdy mala miala roczek, czyli byla jeszcze ciut za mala, ale dzis to zabawka nr 1. Polecam bobasy hiszpanskie bo maja cudne detale, sa dopracowane (delikatnie pomarszczone stopki rozbrajaja) i czesto pachna ladnie np.waniliowo:)

        • Ana baletnica ze względu na Zoję od razu wpadła mi w oko! Szkoda, że już nie ma, oszalałaby z radości z taką lalą! Natomiast ja wybrałabym Nolę w sukience w paski:)

      • Jeśli chodzi o chłopców- dla 9 cio latka lego (ponadczasowe)- na pewno będzie 100% trafionym prezentem, ale ja mojemu siedmiolatkowi z przyjemnością kupuję gry djeco, poza tym świetne są figurki kolekcjonerskie tej firmy, no i zestawy artystyczne – to u nas zawsze najlepszy prezent. Jako, że mój Najstarszy ma zacięcie „chemiczne” od urodzenia, świetnym prezentem mogą być także zestawy kreatywne do robienia cudów (perfumy, świeczki i inne wspaniałości) francuskiej firmy Sentosphere. Także nie tylko lego, choć lego u nas zdecydowanie musi być nr 1, a reszta to tylko dodatki🙂

      • Super są te lalki z Rafinerii Cukru, szczególnie Ana, ale Madame Constance też strasznie mi się podoba, no i do tego jest Paryżanką🙂 Na lalki bobasy jeszcze za wcześnie.
        Marto, lego odpada. Mój syn ma ich takie ilości, że już nikt nad tym nie panuje, a to z tego względu, że wszyscy krewni i znajomi od kilku lat i przy każdej nadarzającej się okazji kupują mu lego. Natomiast zainteresowały mnie chemiczne zestawy, chyba się im przyjrzę uważniej.
        Dziękuję za wszystkie pomysły!

      • aga jaga says

        O rany! Ja widzę, że zupełnie kompletnie nie znam rynku lalek i do tej pory biedna myślałam, że mogę wybierać pomiędzy agatką, stellą a barbie! Cudne są te lalki! prześliczne szmacianki wszystkie, ale i te hiszpańskie fajne też – coś wybiorę z nich na pewno, muszę się poprzyglądać bo sporo tego. Dzięki piękne dziewczyny!:) Monika, muszę Ci powiedzieć, że na Anę baletnicę już poluję też, uśmiałam się jak przeczytałam, że o niej myślisz:)

    • aga jaga says

      Kidsonroof ma więcej takich tekturowych składaków, myślę, że niektóre z nich mogą być bardziej interesujące dla 9-latka, niż choinka. I część jest dostępna w sklepie Resetpoint.

  3. Marta says

    Lalki – moze Antonio Juan albo Berenguer? maja piekne bobasy, ale tez lalki z włosami. Albo Corolle…
    mysle, ze wlasnie nie chodzi o szmacianke, a o lalke przypominajaca prawdziwe dziecko/dziewczynke

    • Jak wspominalam wyzej, widze zalety w posiadaniu zarowno bobasa jak i szmacianki.
      Dzis, obserwujac corke u znajomych, stwierdzilam, ze w najblizszej przyszlosci musze kupic lalke z wlosami (corka ma troche ponad 2 lata). Nastal czas zainteresowania wlosami, robieniem kucykow czy zapinaniem spinek! Podobnie jak w przypadku bobasa, bedzie to zapewne jedna z hiszpanskich lalek bo sa cudnie wykonane.

    • aga jaga says

      No właśnie ja nie wiem, czy to ma być bobas, czy z włosami, bo u nas też już etap ładnych królewien nadszedł, wiec może taka z włosem była lepsza niż bobas.. muszę dopytać:) I zaraz pędzę oglądać te, o których wspomniałaś, Marta, i poszukam hiszpańskich, o których pisze Ewa. Dzięki!:)

  4. … z nieba mi spada ten Twój nowy cykl Monika:) Głowię się i troję, co tu by ciekawego tym moim M’kom sprezentować, tzn. nie ja tylko Mikołaj:) Jezeli chodzi o Melankę, to wiem juz prawie wszystko, ale co do prawie 7-letniej Marceli?? Fiu, fiu, głowa pusta… Nasuwaja sie tylko elektroniczne gadzety, ale mysle, ze na te większe, typu swój laptop, czy tablet jest jeszcze za wszesnie… Co myslicie o http://www.tublu.pl/zabawki/zabawki-dla-starszakow/muzyczna-lalka-lulu.html ?? Czy ktoś testował może ten wynalazek? Głównie chodzi mi o jakość dzwięku i po prostu funkcjonalność:) Czekam zatem na inspiracje dla starszaków…

    • Gosia! Lala Lulu zwróciła też moją uwagę i zdradzę Ci, że jedna z mam, która pojawi się w cyklu, zamierza kupić ją swojej córeczce:) Wydaje mi się, że to fajny pomysł i może w takim razie spodoba Ci się również to, co zaproponuję jutro:) Pozdrawiam!

    • aga jaga says

      Gosia, a czym się Marcelka interesuje? Co lubi? może warto coś w tym kierunku? Np ja dla siebie w wieku lat 7 chętnie kupiłabym taki aparacik (zdjęcia gotowe od razu wyskakują) – Polaroid 300. Tylko on kosztuje tak trochę więcej niż ta lalka.. ale za to jaki jest superowy:)! Albo może jakiś element garderoby Marceli – bo swój styl już ma, niezły, po mamie chyba;) – może jakaś torebka fajna na przykład.

      • Aga Jaga – Marcelka fotografią interesuje sie juz od jakiegos czasu – najpierw dostała taki aparat Fisher Price (mąż zbeształ mnie, ze wypaczam jej poczucie estetyki:) ) Aparat okazał sie totalna zabawka, jakosc zdjec pozostawiała duzo do zyczenia. Teraz odziedziczyła po nas prawdziwy aparat i jest zachwycona. Jezeli chodzi o jej inne zainteresowania, to wszystko kręci sie wokół elektroniki, motoryzacji i zaciecia malarskiego i muzycznego. Lalki dostrzega, ale w minimalnym stopniu (szkoda, sa przeciez takie śliczne). Dlatego mam zamiar połączyć lalę (może sie do nich przekona) z elektronicznym wnętrzem.

        Czekam w takim razie na recenzje Kasia:) Pozdrowienia:)

  5. Ja tez sie glowie, co kupic pod choinke. Prezent mikolajkowy juz mamy – zdalnie sterowanego pieska http://www.swiat-zabawek.pl/index.php?p14440,fur-real-friends-gogo-spacerujacy-piesek-94372
    Nie byl to moj wymysl. Moja corka od dluzszego czasu nie ma innego tematu, tylko tego psa. Napisala juz tyle listow do Mikolaja, ze az przykro byloby, gdyby tego psa nie dostala…
    A co do prezentow bozonarodzeniowych, to nie mam pojecia! Byc moze beda jeszcze jakies inspiracje dla 5-ciolatek?🙂

  6. fajne propozycje🙂 i pierwszy raz widziałam te ubranka dla Barbie (Lilyshop)! od razu zaczęła ta lalka jakoś sensownie wyglądać😀

  7. Pingback: Mamy prezentują: świąteczne prezenty pod choinkę! #2 « kaszka z mlekiem

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s