INTERIOR
Comments 16

w rytmie Miffy

Dzisiaj coś dla najmłodszych fanów muzyki. W naszym domu odgrywa ona dość ważną rolę. Dziewczynki zdecydowanie czują rytm – zwłaszcza Zojka, która uwielbia ,,grać, śpiewać i tańczyć”. W Jej ślady, choć z innym temperamentem, idzie Bianka.
Pamiętam malutką Zoję, która nigdzie nie ruszała się bez odtwarzacza mp3 z wbudowanym głośnikiem. Mały i poręczny, towarzyszył nam na spacerach, zakupach, podczas usypiania. Nie wrzucaliśmy tam muzyki dla dzieci, nasza córka słucha tego, co my, ale zawsze jest jeden numer, który szczególnie Jej się podoba – wtedy był to Dizzee Rascal, Holiday. Tak… można powiedzieć, że to najwcześniejsze dzieciństwo upłynęło w rytmie grime.
Teraz utwory najczęściej puszczamy z komputera, w którym tata na bieżąco uzupełnia playlistę, ale od dawna myślę nad sprzętem grającym do pokoju dziewczynek. Małym, łatwym w obsłudze i ładnym. Nie interesują mnie typowo dziecięce boomboxy, szukam czegoś kompaktowego i idącego z duchem czasu. Niestety sprzęty odtwarzające płyty CD coraz rzadziej się w to wpisują, bo najlepszym nośnikiem muzyki dla nas jest mp3, YouTube i stacje dokujące z głośnikami. Ulubiona muzyka zawsze pod ręką.

Kilka dni temu trafiłam na stronę miffyshop i znalazłam – odtwarzacz Miffy mp3 ze stacją dokującą i głośnikami! Słodki i uroczy, to pierwsze co nasunęło mi się na myśl. No i Miffy to jedna z ulubionych bohaterek dzieci. Wkrótce, razem z nią, dziewczynki będą słuchać swojej ulubionej muzyki.

miffy mp3

Idealny prezent dla dzieci w różnym wieku, tym bardziej, że w zestawie znajdują się słuchawki – dzięki nim, Miffy możemy mieć zawsze przy sobie. Koniecznie przeczytajcie pełną specyfikację. Opis i zdjęcia znajdziecie tutaj.

AKTUALIZACJA (13 grudnia)
Skoro dziewczynki mają znaleźć ten prezent pod choinką, chcieliśmy, żeby od razu usłyszały swoje ulubione utwory i przy okazji przetestowaliśmy właściwości odtwarzacza.
Tak jak przeczuwałam, to zdecydowanie jedna z fajniejszych rzeczy jakie znalazłam dla dzieci. Nie tylko teraz, ale w ogóle!
Cudowny! Mały, lekki i intuicyjny w obsłudze (poza ukrytą opcją blokady przycisków, o której przeczytaliśmy w instrukcji). Czysty dźwięk bardzo fajnie się rozchodzi, a pamięć 2 GB jest wystarczająca na wgranie ulubionych utworów bez żadnej selekcji. Nie mogę się doczekać reakcji dziewczyn!

16 Comments

  1. Jejku jak holendersko, bo to przeciez „Nijntje”;)Tak go tu nazywamy. Az mi sie w duchu „oooo” wydobylo. Nijntje byl jedna z pierwszych rzeczy jakie kupilam jak lily siedziala u mnie w brzuchu. Pozytywka ktora gralam juz do tego brzucha wlasnie. Zreszta przykladalam tez moj telefon puszczajac klasyczna muzyke ha ha.
    Dziecko okazalo sie kochac muzyke i czasem mam wrazenie, ze szybciej niz mowic, potrafila spiewac. Kiedy byla malutka, a ja spiewalam „kolorowe kredki” to ona na serio tez zaczynala cos „wyc”. No a dzis zna tyle piosenek,ze trudno mi zliczyc. Spiewa zawsze! Czasem Ja nagrywam wiec pewnie widzialas.
    Slodki odtwarzacz. U nas w najczestszym uzyciu youtube na telefonie czy tablecie albo taki dosyc kompaktowy odtwarzacz plyt.

    • milupka says

      ale świetny! mi też brakuje czegoś grającego w pokoju Mili, która słucha tego co my, a do jej ulubionych artystów należą M.I.A., Roisin Murphy i Gorillaz. a propos Miffy: Mili pierwszy dwukołowy rowerek był właśnie z nią. znalazłam go przypadkiem na Allegro, wpisując „miffy” – totalna okazja, piękny, porządny japoński rower, jak nowy za całe 150 zł. Mila go uwielbiała i niestety, już z niego wyrosła. swoją drogą, niemałym zaskoczeniem było dla mnie, że Miffy jest z Holandii, nie Japonii i została wymyślona na długo przed Hello Kitty, które ewidentnie było nią inspirowane.

      • Miffy, czy jak my to mowimy,Nijntje, jest z lat 50 tych. W Utrechcie jest nawet muzeum.Nijntje ma swoj pomnik i sa nawet swiatla dla pieszych z jego postacia:)

  2. Hellokarabo says

    U nas trwa fascynacja Justinem Biberem i PSY, chociaz nikt w domu nie slucha takiej muzyki…
    Co do tego odtwarzacza z miffy, to zastanawialam sie nad nim dawno temu, ale nie pamietam co mnie zniechecilo do jego zakupu (chyba byl wysprzedany w sklepie w ktorym chcialam kupic?) ostatnio patrzylam na odtwarzacz cd&radio z Lego, ale po przeczytaniu druzgocacych opini kupujacych nie kupilam…szukam dalej😉

  3. Rewelacja🙂 Nikola bez swojego dziecięcego radia raczej się sama w pokoju nie będzie bawić… to dawałam jej swój telefon i tam sobie włączała. Teraz widzę, że mogę odzyskać swój telefon;)

    • ja mam to samo, tylko jeszcze nie zabiera, ale nawet kąpać idziemy się z muzyczką. W korku bez „ogórka” to w ogóle nie ma opcji… bo w korku oczywiście sie budzi:) a kombinezon bez śpiewania też niełatwo ubrać… także i ja zapiisuję to tifi mifi czy cóż to jest, na przyszłość;)

      • Sklep rzeczywiście niesamowity.. Skarbnica zabawek w stylu retro:) ja na razie poprzestanę na zakupach w polskich sklepach internetowych, ale już wiem, gdzie szukać prezentów, jak Liwka trochę podrośnie;)

  4. aga jaga says

    Ależ dobry pomysł z tą mp3! No widzę, że powinnam zaczekać z kupowaniem prezentów, aż wszystkie Mamy się wypowiedzą. Kopalnia pomysłów, naprawdę. Pozdrawiamy:)

  5. nie no zachwycona jestem po pachy! (ależ mi się określenie trafiło ;)) rewelacyjnie wygląda, mam nadzieję, że równie dobrze będzie się sprawował i nie kosztuje majątku. świetny pomysł na prezent, naprawdę! dzięki za inspirację. Malinka od pierwszego dnia życia jest tak muzykalna (wsłuchiwała się i nieruchomiała na dźwięk radiowych utworów, teraz tańczy na całego, klaszcze i bawi ją każdy rytmiczny kawałek, ale i muzyka poważna), że wręcz koniecznością jest rozwijanie Jej w tym kierunku🙂.

  6. Ach, dopiero to znalazłam… Słodkości! Pragnę.🙂 A a propos podobieństwa Nijtje vel Miffy do Hello Kitty – kotek był ewidentnie zerżnięty z króliczka i swego czasu był o to spory dym – przedstawiciele Dicka Bruny, autora Nijtje, wytoczyli proces Sanrio. W 2011 doszli ostatecznie do porozumienia, ale niesmak pozostał.

  7. u mnie nie wytrzymał 3 miesięcy. Polecam zdecydowanie dla starszych dzieci – takich nastoletnich, co się miffy już nie interesują. Konstrukcja lekka, urządzenie delikatne, dziecko próbuje samo operować odtwarzaczem, bo jest niesamowicie kuszące wizualnie i niestety sprzęt nie wytrzymuje ani upuszczania ( dzieci to małe gapcie) ani wciskania na siłę miffiego w stację dokującą. Metalowa część się wykrzywiła. Miffy nie działa. :((((

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s