INTERIOR
Comments 34

na spotkanie ze smokiem wawelskim

Zoja uwielbia tramwaje i bajkę o Smoku Wawelskim, dlatego postanowiłam zrobić Jej niespodziankę, która połączy obie te fascynacje – wycieczkę pociągiem do Krakowa.
Podróż zaplanowana już miesiąc temu miała być czasem tylko dla nas. Kilka godzin, w ciągu których byłabym wyłącznie dla Zojeczki. Ona zmienia się szybciej, niż ja mogę się tym nacieszyć i ten czas był potrzebny nam obu. Było doskonale!
Cudowne doświadczenie dla Zoi, co raz bardziej samodzielnej i niezależnej trzylatki. I dla mnie, mamy wrażliwej, zabawnej i mądrej dziewczynki.

KrakówKrakówKrakówKraków

Kraków

Przez cały pobyt w Krakowie towarzyszyła nam Marysia, mama czteromiesięcznej Matyldy. Nie jest łatwo być przewodnikiem z małym dzieckiem, dlatego tym bardziej doceniam i dziękuję. Za wszystko! Wspaniałe towarzystwo, usypianie dzieci na parkingu i pikantne ravioli.

Kraków

(zdj. z telefonu)

34 Comments

  1. … ależ cudaśne foty…:) Zojka do schrupania:) Kraków „chodzi za mną” juz od jakiegoś czasu… może na wiosnę uda sie wyrwać na chwilkę…

    • Gosia dziękuję, nawet nie miałam z czego wybierać, zdjęć zrobiłam dosłownie kilka. A wyjazd, mimo że zaplanowany z dużym wyprzedzeniem, to sam w sobie był bardzo spontaniczny. Dwie mamy i dwoje dzieci, tutaj nie da się niczego zaplanować:) Natomiast czas z Zojką bezcenny!

  2. Zoja przeurocza, Matylda (moja)bardzo lubi Kraków( jest smok, jest zamek czyli to co 2 latek lubi najbardziej) szkoda że Cię tam nie spotkałam, pozdrawiam

  3. sweetmilieu says

    Haha zabrzmiało, jakbym sama to ravioli kleiła, ale może tak być;) Cieszę się, że wycieczka Wam się podobała i, że doszła do skutku*

    • heheh kiepska jestem w takich sprawozdaniach. Skróty myślowe i ogólne wnioski, tyle mogę napisać, żeby blog nie zaczął przypominać ,,drogiego pamiętniczka”;) ale skoro już o tym ravioli, to dla wszystkich zainteresowanych jadłyśmy w restauracji Corleone:)

      • sweetmilieu says

        Hehe, ja tam uwielbiam ten „drogi pamiętniczek”:) ps. Nie musiałaś prostować, byłoby, że przyjmuję gości własnoręcznym ravioli, to dopiero coś;)

    • Sama nie wiem dla kogo większy…:) I chciałabym tak częściej! Marta, a jak Ty przy trójce dzieci dzielisz swoją uwagę? Zdarza Ci się spędzać czas tylko z jednym z nich? My widzimy, że dziewczynki czasami potrzebują pobyć z dala od siebie, pobawić się tak jak chcą, skupić uwagę na Ich potrzebach.

      • jest to dosyć trudne, ale czasem udaje mi się🙂. Na pewno jest to dzieciom w rodzinach wielodzietnych bardzo potrzebne- każdy chciałby mieć mamę tylko dla siebie choć na trochę🙂. Nie ma jednak rozwiązań idealnych, idę za potrzebami dzieci na ile tylko i kiedy tylko się daje. Ogólnie jest u nas najczęściej baardzo głośno i bardzo dużo rzeczy robimy wspólnie, razem- w salonie🙂 (przynajmniej teraz, gdy jest brzydko na dworze, bo latem szalejemy w ogrodzie do późnych godzin). Najstarszy ma swoją „górę” na łóżku piętrowym- tam- królestwo lego, Średni ma swoją pasję puzzlową plus swój Klub Maluszka (tam chodzą co dzień z Najmłodszą- są w oddzielnych grupach), dzięki któremu jego rozwój chwilami galopuje (aż zaskakująco :)). Myślę, że gdy będą trochę starsi, niż obecnie, będzie mi łatwiej pobyć z każdym solo i przeżyć coś tylko we dwoje🙂. Podsumowując- obecnie żyjemy z reguły „na kupie”😉, choć każde moje dziecko ma możliwość pójścia do oddzielnego pokoju, gdzie- jeśli chce, może pobawić się i pobyć samo ze sobą (co czynią jednak dość rzadko;)).

    • Tak! Właściwie powinnam o tym napisać, tym bardziej, że sama byłam zaskoczona. Okazało się, że pod tajemniczą nazwą biletu ,,dla osoby z dzieckiem”, krył się cały wagon przeznaczony dla rodziców z dziećmi, tzw. strefa malucha. Bajki na dwóch ekranach, mały plac zabaw – kolorowo i przestronnie. Fajna sprawa dla dzieciaków, no i mają towarzystwo innych maluchów:) Nie wiem tylko czy był przewijak.

      • Super. Zawsze lubiłam podróż pociągiem. Z moim starszym synkiem już odbyliśmy podróż, nie daleką, tak na zapoznanie się z tym środkiem lokomocji:). Z młodszym jak na razie sobie tego nie wyobrażam, ale jakbyśmy trafili na taki pociąg, to mogło by nam się udać i z Franiem odbyć podróż. A jakiej relacji to był pociąg? I czy to był ekspres czy intercity? A cena biletu znośna? Pozdrawiamy i super zdjęcia!

  4. Hellokarabo says

    Super, ze wyjazd sie udal🙂 bylam raz w zyciu w Krakowie, bardzo mi sie podobalo, mimo ze bylam mala, sama kiedys chcialabym Oli pokazac Krakow i Zakopane, dwa piekne i magiczne miejsca :)))

  5. Swietne zdjecia z pociagu!
    Uwielbiam Krakow! Bywam przy kazdej wizycie w Polsce. No i zazdroszcze tej wyprawy. Szczegolnie ze w milym towarzystwie i w milym celu🙂

  6. Ajajaj,te zdjecia w pociagu;) Tez zwrocilam uwage na tablice i nie raz zastanawialam sie jak jest teraz w PKP.Kiedys bardzo lubilam jezdzic (zwykle do W-wy).Do Krakowa zawsze lubie jezdzic,tym bardziej ,ze stamtad juz blisko w gory:)
    Fajnie,ze mialyscie okazje sie poznac .

    • sweetmilieu says

      Tak super to tylko w IC. Na dwa tyg przed porodem musiałam jechać do Warszawy i jak to w ciąży, IQ raczej niewysokie, pomyliłam IC z IR (interregio, najgorszy z najgorszych) i jak w 30 stopniowym upale w ostatniej chwili wpadłam na peron i zobaczyłam co podjechało zamiast wypasionego IC z Warsem, to niemalże się popłakałam (właściwie nie niemalże), bo nie miałam nawet kropli wody i z tym brzuchem się przeciskałam między elementem (hehe) szukając wolnego miejsca. O suchym pysku! Wrr, musiałam to z siebie wyrzucić, zmykam już;)

      • No ale dobrze wiedziec, ze w polskim intercity da sie zyc! A wracajac do tego , co napisalas powyzej, to wiesz, gdyby nie sprostowala, moze wprosilabym sie na nie do ciebie i co?!

        • sweetmilieu says

          zapraszam! ja juz kombinuję od dawna, żeby je zrobić, kiedyś nawet nakłamałam, że mam alergię i pani kelnerka wyśpiewała wszystkie skladniki;) także przy okazji wizyty w PL wpisz Kraków na listę, tylko błagam wiosną, niech mi pacholęcie dorośnie jeszcze:)

  7. ale fajnie :)) cudna Zoja.

    u nas to działa w ten sposób, że im częściej udaje mi się spędzać czas z każdą z dziewczyn z osobna (a ze względu na nasze „grafiki” zdarza się to kilka razy w tygodniu), tym częściej one protestują przeciwko takim „podziałom”🙂

  8. szkoda, że nie mam szans na taką wycieczkę tylko z jednym, u nas mimo tego, że od urodzenia jest ich dwoje i wiedzą, że muszą się mną dzielić, brakuje mi czasu tylko we dwoje z każdym z chłopców oddzielnie, ale wagon extra, muszę z tego skorzystać🙂

  9. Elciata says

    Czy kiedyś jeszcze przyjedziecie do Krakowa? Bardzo chciałabym Was poznać:-)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s