Rok: R

Bobo Choses AW15 the unknown mountain journey

W tym szaleństwie jest metoda skoro w najgorętszym okresie tego lata z wirtualnych półek znikają swetry i czapki. Wszystko to za sprawą uwielbianej przez rodziców i dzieci marki Bobo Choses. Mająca tylu samo zwolenników co przeciwników, z roku na rok rośnie w siłę, nie pozostawiając konkurencji złudzeń, kto jest najgorętszą marką sezonu. Tym razem hiszpańscy kreatorzy zabierają nas w górską podróż, pełną inspirujących nadruków, mięsistej dzianiny i śmiałych połączeń kolorystycznych. Jak zwykle nieprzesadzona, z historią w tle, mówiąca językiem dzieci kolekcja urzekła wiernych fanów i jestem przekonana, że zdobyła nowych. Znowu im się udało! Pierwsza część jesiennej kolekcji Bobo Choses dostępna jest na stronie bananaz.pl, a do jej pięknego opisu zapraszam Was na ladnebebe.pl

ZARA brothers&sisters

W połowie czerwca światło dzienne ujrzała nasza trzecia i ostatnia już kampania do projektu Brothers & Sisters (pisałam o nim TU). Cieszę się, że tę wyjątkową przygodę mogłam spuentować fotografując dziewczynki w jednym z najbardziej malowniczych i inspirujących dla mnie miejsc w Polsce jakim jest Zakopane. Współpraca z ZARA była dla mnie niezwykłym doświadczeniem, wyzwaniem, które zaowocowało nowymi inicjatywami. Dzisiaj mogę chyba napisać, że e-mail ze słonecznej Hiszpanii to ten przysłowiowy ,,telefon, który wszystko zmienia”.    

ZARA brothers & sisters

Brothers&Sisters to międzynarodowa kampania marki ZARA współtworzona wraz z mamami, blogerkami i fotografkami. Biorą w niej udział cztery rodziny z całego świata, a idea która przyświeca temu projektowi, to pokazanie prawdziwych emocji dzieci w ich naturalnym środowisku. Właśnie wystartowała druga edycja tegorocznego Brothers&Sisters, a wśród nich Zoja, Bianka i Gaja. Odbiera mi mowę kiedy na stronie głównej ZARY widzę nazwę naszego miasta. Po raz pierwszy w historii tego cyklu obok Los Angeles, Tokyo i Summerville w Północnej Karolinie jest Warszawa! Skala tego wydarzenia i emocje temu towarzyszące docierają do mnie stopniowo i mimo że od zaproszenia minęły 3 miesiące, wciąż nie mogę uwierzyć, że to się dzieje naprawdę. Fakt, że mogę brać udział w tym projekcie, codziennie napawa mnie dumą, ale też niedowierzaniem, że wybrali właśnie mnie. I że ludzie na całym świecie kaleczyli sobie język na próbie wymówienia nazwy mojego bloga!;) Zobaczcie, co przygotowałam w drugiej edycji tegorocznego cyklu Brothers&Sisters ❤ Na stronie zara.com znajdziecie także zdjęcia pozostałych rodzin biorących udział w projekcie. Poniżej kilka zdjęć z pierwszej edycji:      

kids on the moon ride the wave!

Kids on the moon is a brand which perfectly reads children and is able to translate their complicated nature in their collections. Their latest line, called Oceania, focuses on the emotional dualism of the little ones who are only beginning to learn about the world around them. Children can be as placid as a water surface touched only by a gentle breeze. Within a minute, however, they can turn into a wild storm throwing around loud and dangerous waves. It is that second face of Oceania which gave me countless ways of mixing and matching patterns and fabrics. Their oversized cuts give me what I always look for and love most about clothes – both nonchalance and carefree styles. ——— Kids on the moon to marka, która bezbłędnie rozszyfrowuje dzieci, oddając kolekcjami ich skomplikowaną naturę. Najnowsza linia o nazwie Oceania akcentuje emocjonalny dualizm targający dziećmi, które dopiero uczą się otaczającego je świata. Dzieci, niczym delikatna tafla wody muskana jedynie bryzą w ciągu zaledwie chwili mogą zmienić się w nieprzewidywalny sztorm wyrzucający krzykiem groźne fale. Właśnie …

monte house – dom w górach

It’s been almost a week since we came back from Zakopane. A week at full speed, because believe it or not, life in Warsaw hasn’t stopped just cause we were on our holidays. Today I’m tying up loose ends and beginning new projects, but my mind keeps drifting back to that long-awaited holiday. Zakopane, thanks to our recent exciting visits there, has become a really special place for us. Being close to the power of nature encourages reflection, allows one to get a fresh perspective and encourages changes and reassessments. The views make us breathe deeper, our thoughts reach further. And all of that topped with a family atmosphere and the care and involvement of Marysia and Kuba- the founders and soul of Monte House. At Monte’s you know very early on that you can feel at home there. This encourages and fosters chance meetings which leave us feeling richer and make the time spent there unforgettable. Al Pini and Monte House Apartments show that, apart from meeting the highest standards of comfort, functionality and …