Rok: R

so close

Moment, kiedy dziecko „wychodzi” z pieluch jest punktem zwrotnym w jego dorastaniu, a do rodziców dociera fakt, jak czasochłonnym obowiązkiem było przewijanie. Zanim jednak ten piękny moment nadejdzie, przez dom przewiną się tony pieluch. I tu można sobie dziś zadać pytanie, czy będą to te jednorazowe czy wielorazowe. Dylemat rozgrywa się na trzech płaszczyznach: wygody dla dziecka i rodzica, kosztów wyprawki i późniejszego funkcjonowania oraz powodu, o którym wszyscy piszą, a nikt realnie nie bierze go pod uwagę przy podjęciu decyzji, czyli przyjazność środowisku. Pieluchy wielorazowe coraz mocniej rozpychają się w świadomości mam, szukających alternatywnych rozwiązań na okres pieluchowania, i to przed narodzinami potomka, więc zmuszone są kierować się opiniami innych (zwykle sponsorowanych przez producentów) bez możliwości porównania na własnej, a tak naprawdę swojego dziecka skórze. Od ponad dwóch miesięcy stosujemy u Gai pieluchy wielorazowe Close Parent. Dotychczas stosowałam jedynie pieluchy jednorazowe, dlatego poniżej podzielę się swoimi obserwacjami z tego okresu oraz wynikiem mojego eksplorowania tematu, czyli wynotowanie kwestii spornych między dwoma rodzajami pieluch. Wygoda dla dziecka i rodziców Zakładanie Opanowałam je dosyć szybko. Mimo że …

Jaka Kaja Ra

Kaja Ra to kolejne niezwykłe projekty spod szyldu made in Poland, które swój debiut miały na początku października. Urzekające lniane sukienki, wełniane kurtki i kamizelki, kuszą naturalnymi tkaninami i romantyczną nutą. Szlachetny len i wełna w połączeniu z nowoczesną linią dają powiew nonszalancji i świetnie odnajdują się w miejskich stylizacjach o każdej porze roku. Według Zoi jedna z najwygodniejszych sukienek, według mnie najciekawsza premiera sezonu. sukienka Kaja Ra / pompon DIY Fin art studio

post okolicznościowy

Nigdy nie byłam zwolenniczką przepychu i enigmatycznie pojętej elegancji, które towarzyszą ubieraniu dzieci przy wyjątkowych okazjach. Jedną z nich na pewno jest Chrzest i nie pozostawiające wątpliwości strojne sukienki z kaskadą falban czy błyszczące garniturki. Kokardki, falbanki, koronki – jak najbardziej, ale z umiarem. Najważniejszym kryterium jest kolor i tutaj możemy wybierać spośród wszelkich odcieni bieli, beżu oraz ecru. Bo choć moda dyktuje trendy w fasonach i tkaninach, to w tej kwestii nadal pozostajemy wierni tradycji. Jeśli więc chcemy, aby nasze Maluszki wyglądały wyjątkowo, ale skromnie i z klasą, lepiej ominąć witryny z szyldem „Ubranka do chrztu”, ponieważ obecnie większość sklepów oferuje bogaty wybór strojów, które śmiało możemy potraktować jako okazjonalne, i które później będą mogły być wykorzystane również na co dzień. Ja zdecydowałam się na subtelne zestawienie tiulowej sukienki, ażurowego sweterka, czepka oraz dodatków w kolorze kości słoniowej. sukienka ZARA / sweter MONSOON / rajstopki ZARA /buciki MAYORAL / czepek ZARA HOME

let’s TALC about autumn

Zdjęcia powstały przy współpracy ze sklepami mofflo* i nununu * Teraz w sklepie mofflo na hasło kaszka z mlekiem 10% rabatu na nową kolekcję TALC. Promocja trwa do końca listopada. Aby skorzystać ze zniżki, należy wysłać na adres info@mofflo.pl numer zamówienia i hasło.

swe(e)atshirts

Bluzy, dotychczas zarezerwowane dla świata sportu lub domowego zacisza i postrzegane jako ten niewyjściowy element garderoby, wróciły w wielkim stylu – nie tylko w modzie dziecięcej. Luźne albo dopasowane, gładkie czy z nadrukami, wszystkie łączy wspólna cecha – nie mają kaptura. Mocno widoczne już w sezonie letnim, pojawiły się również w kolekcjach jesiennych. Bluzy to genialne rozwiązanie, szczególnie na porę, która charakteryzuje się ubiorem na cebulkę. Łączą w sobie dwa trudne do zgrania elementy – komfort i fajny wygląd, a zestawione na przykład z tiulowymi spódnicami gubią sportowy charakter, zachowując jednocześnie wszystko ze swojej wygody. Nosimy je w dowolnym rozmiarze i niemal do wszystkiego. U nas króluje oversize, który w połączeniu z zabawnym nadrukiem podkreśla dziecięcy temperament i sprawia, że maluch wygląda trochę łobuzersko, a przy tym uroczo. Ale czy z Bobo Choses mogłoby być inaczej? bluza Bobo Choses / spódnica Kids on the Moon

Ferm Living – projektowanie z wyobraźnią

Na nowy lookbook duńskiej marki Ferm Living czekam z taką samą niecierpliwością, jak na najnowsze kolekcje ulubionych marek odzieżowych. Nic dziwnego, bo wiele z ich produktów jest już kultowych i trudno oprzeć się chęci posiadania choć jednego z nich. Nie inaczej jest w tym sezonie. Dziecięca kolekcja FL to zaledwie mały fragment zgrafizowanych pomysłów duńskich projektantów na nietuzinkowe wypełnianie przestrzeni w minimalistycznym, skandynawskim stylu. Ich projekty nie tylko zmieniają (bądź dopiero nadają), charakteru dziecięcym pokoikom subtelnie wypełniając wnętrza, ale też poruszają dziecięcą wyobraźnię. W żadnej kolekcji FL nie znajdziemy elementów, które zwykle są przypisane do dziecięcego popkulturowego świata: pastelowej, bogatej kolorystyki, wyraźnej kreski i symetrii. Tu pozorna niedbałość to zabieg, który skraca dystans do dzieci i jasno sugeruje do kogo jest kierowany. Ferm Living zostawia dzieciom niezbędną przestrzeń do kreowania. Patrząc na czarne półkola na naszym koszu nie wiadomo czy to tunel, luki mostu, a może krokodyle łuski? Ten dylemat pozostawiam moim dzieciom, sama natomiast cieszę oko i czerpię przyjemność z układania w nim dziecięcych kocyków. kosz FERM LIVING / kocyk STELLA McCARTNEY (prezent:))

moonmoth

Na tę premierę Kids on the Moon kazało sobie długo czekać, ale projekt pokazuje, że ten czas był potrzebny, bo efekt jest niezwykły. Moonmoth powstał przy współpracy marki z uznaną polską ilustratorką Agatą Endo Nowicką. W niepowtarzalny sposób łączy w sobie dwa artystyczne umysły i talenty. Piękna, ulotna ćma spod ręki Endo nabrała lekko mrocznego, onirycznego charakteru i wkomponowała się w krój bluzy, która formą nawiązuje do skrzydeł nocnego motyla. Moonmoth od dzisiaj jest dostępna w showroomie Kids on the Moon.