Rok: R

so close

Moment, kiedy dziecko „wychodzi” z pieluch jest punktem zwrotnym w jego dorastaniu, a do rodziców dociera fakt, jak czasochłonnym obowiązkiem było przewijanie. Zanim jednak ten piękny moment nadejdzie, przez dom przewiną się tony pieluch. I tu można sobie dziś zadać pytanie, czy będą to te jednorazowe czy wielorazowe. Dylemat rozgrywa się na trzech płaszczyznach: wygody dla dziecka i rodzica, kosztów wyprawki i późniejszego funkcjonowania oraz powodu, o którym wszyscy piszą, a nikt realnie nie bierze go pod uwagę przy podjęciu decyzji, czyli przyjazność środowisku. Pieluchy wielorazowe coraz mocniej rozpychają się w świadomości mam, szukających alternatywnych rozwiązań na okres pieluchowania, i to przed narodzinami potomka, więc zmuszone są kierować się opiniami innych (zwykle sponsorowanych przez producentów) bez możliwości porównania na własnej, a tak naprawdę swojego dziecka skórze. Od ponad dwóch miesięcy stosujemy u Gai pieluchy wielorazowe Close Parent. Dotychczas stosowałam jedynie pieluchy jednorazowe, dlatego poniżej podzielę się swoimi obserwacjami z tego okresu oraz wynikiem mojego eksplorowania tematu, czyli wynotowanie kwestii spornych między dwoma rodzajami pieluch. Wygoda dla dziecka i rodziców Zakładanie Opanowałam je dosyć szybko. Mimo że …